Kolejne magazyny na terenie PCL

Kolejne magazyny na terenie PCL

 

Kolejne magazyny na terenie PCL
Kolejne inwestycje w Pomorskim Centrum Logistycznym

Port w Gdańsku dzięki umożliwia obsługę największych statków na świecie jest bardzo ważnym nad Bałtykiem. Kolejne etapy rozbudowy i inwestycje w nowoczesną infrastrukturę przyczyniają się do tego, że jego przeładunkowe możliwości znacznie się powiększają, dzięki wybudowaniu w następnym roku nowego nabrzeża mają dobić do poziomu 3 milionów jednostek kontenerowych rocznie. Wraz z rozwojem samego portu zaczynają się pojawiać nowe inwestycje w jego otoczeniu – możliwości samego portu rosną więc jest zupełnie normalne, że wykorzystują to również podmioty które się zajmują najróżniejszymi usługami związanymi z transportem i logistyką. Jedną z większych inwestycji na terenie Gdańska, zaplanowaną przez firmę Goodman, inwestora z Australii, jest rozbudowa Pomorskiego Centrum Logistycznego o dwa następne magazyny. Będą one miały dostępną powierzchnię od 31 do 65 tys m2, co spowoduje, że PCL będzie najbardziej rozbudowanym na naszym wybrzeżu centrum logistycznym. Jego powierzchnia ma docelowo wynosić około pół miliona metrów kwadratowych, a bezpośrednia lokalizacja obok portu zagwarantuje bardzo dobre możliwości do prowadzenia biznesu.

 

Pomorskie Centrum Logistyczne stanowi kluczowy projekt firmy Goodman w naszym kraju. Całość będzie budowana na atrakcyjnej działce mającej powierzchnię ponad 100 hektarów, i na tym terenie powstaną nie tylko tradycyjne magazynowe hale, ale także obiekty produkcyjne i biurowe. Szacuje się ostrożnie, że całość inwestycji kosztowała będzie około 300 milionów euro, a czas realizacji powinien się zamknąć w kilku latach. Inwestor będzie już miał pierwszych chętnych na swoją ofertę, gdyż całkiem niedawno podpisane zostały umowy z dwoma operatorami logistycznymi, którzy działają w branży związanej z artykułami spożywczymi. Chcą się one wprowadzić do magazynu, który oddany zostanie pod koniec obecnego roku. Nie są to wyłącznie te firmy z branży, jakie zaczęły współpracować z firmą Goodman, ten inwestor z Australii bardzo sobie ceni branżę spożywczą, gdyż ma już w niej paru ważnych klientów. Kolejne umowy i kontrakty wzmacniają tylko jego pozycję na naszym rynku, jeżeli chodzi o rozwiązania najwyższej jakości przeznaczone głównie dla branży spożywczej.

Początki współpracy portu w Gdańsku z aliansem G6

Początki współpracy portu w Gdańsku z aliansem G6

 

Początki współpracy portu w Gdańsku z aliansem G6
Początki współpracy portu w Gdańsku z grupą G6

Port DCT w ostatnim czasie znacznie się umocnił na pozycji lidera pośród portów w naszym kraju, co więcej powoli staje się naszą bramą na Wschodnią i Środkową Europę. Przyczyniają się do tego zarówno jego położenie i możliwości techniczne, jak również coraz to nowe działania inwestycyjne które są podejmowane przez portowe władze. Gdański Port zlokalizowany jest w środkowej części Morza Bałtyckiego, na niezamarzających wodach, posiada też 17-metrowej głębokości kanał którym dopływają statki. Pozwala to na obsłużenie nawet największych jednostek, jakie obecnie pływają. Dzięki takim możliwościom DCT jest największym głębokowodnym terminalem na bałtyckich wodach, obsługującym bezpośrednio transporty z krajów azjatyckich. Obecnie trwa bez przerwy dynamiczny rozwój portowej infrastruktury, a równocześnie szukani są następni partnerzy, chętni na współpracę na wysokim poziomie. Spektakularnym sukcesem w ostatnich kilku miesiącach stało się znalezienie kilku nowych firm, których jednostki znacząco poprawią obroty portu. Jednym z najważniejszych, którzy zdecydowali się współpracować z Gdańskiem, jest Alians G6, pierwszy statek tej grupy przypłynął w pierwszej połowie sierpnia.

 

Tym statkiem był Hongkong Express, mogący pomieścić ponad 13 tysięcy jednostek kontenerowych i mający długość blisko 400 metrów. Stało się to początkiem systematycznych połączeń aliansu G6, który podjął decyzję o włączeniu gdańskiego portu w skład swojej linii przewozowej. W chwili obecnej planuje się cotygodniowe transporty, co zagwarantuje portowi systematyczne rozładunki towarów. Tak naprawdę poza G6 równocześnie się pojawiło jeszcze pięciu nowych klientów, więc dynamika rozwoju jest na wysokim poziomie. Bez wątpienia przyczyniły się do tego również coraz przyjaźniejsze procedury celne, co zresztą potwierdza Adam Żołnowski, wiceprezes ds finansowych. Zaakcentował on, że to głównie przez poprawę wszystkich procedur mogła się zawiązać współpraca z G6, nie byłoby to możliwe, gdyby nasz kraj pozostawał na tym polu za pozostałymi krajami europejskimi. Jest to jasnym sygnałem, że firmy zajmujące się importem i eksportem mają znacznie korzystniejsze warunki do działania, dzięki czemu mogą realizować plany biznesowe w bardziej efektywny i tańszy sposób.

 

Duża rozbudowa terminalu intermodalnego w Gdańsku

Duża rozbudowa terminalu intermodalnego w Gdańsku

Duża rozbudowa terminalu intermodalnego w Gdańsku
Rozbudowa terminalu intermodalnego w Gdańsku obręb GTK

 

Port GTK w Gdańsku od kilku lat rozwija się w niezwykle szybki sposób, widać to zresztą bardzo dobrze po ilości nowych inwestycji, jakie się pojawiają na jego obszarze. Nie tak dawno na kupno nowoczesnego wyposażenia przeznaczono prawie 90 milionów złotych, a w styczniu roku 2016 ukończono następny duży projekt. Zakończona bowiem została w tym czasie rozbudowa intermodalnego terminalu kontenerowego w pobliżu Nabrzeża Szczecińskiego. Cały ten projekt jest szacowany na niecałe trzydzieści milionów, i jest on w dużym stopniu finansowany z funduszy unijnych. Jak wspomina jednak Dorota Raben, pełniąca funkcję prezesa Zarządu Portu, to zaledwie początek inwestycji. W nadchodzącym roku wydać się bowiem planuje kolejne 100 milionów, a wszystko po to, żeby poprawić przeładunkowe zdolności i zwiększyć jeszcze konkurencyjność portu. W związku z tym że Port jest bardzo ważnym węzłem komunikacyjnym, to taka rozbudowana inwestycja z pewnością pozwoli na znacznie bardziej wydajną i sprawną obsługę. Jest to o tyle ważne, że transport intermodalny cieszy się rosnącym zainteresowaniem wśród klientów.

Powyższa inwestycja przede wszystkim obejmowała przebudowanie wielu obiektów w rejonie Nabrzeża Szczecińskiego. Ogólnie prace wykonano na 37 tysiącach metrów kwadratowych, z z czego dwie trzecie stanowi plac do składowania kontenerów. To ta właśnie przebudowa była podstawą przedstawione inwestycji, ale poza tym wykonano liczne dodatkowe projekty. Znacznie przebudowano wewnętrzny i zewnętrzny układ komunikacyjny, razem z wjazdem do portu. Dodatkowo o pięćdziesiąt metrów przedłużone zostało torowisko żuraw w porcie, a także do ośmiuset metrów kwadratowych zwiększyła się powiększyła się powierzchnia placu parkingowego. Patrząc na skalę projektu konieczne było również ruszenie sporej ilości instalacji, i faktycznie całkiem sporo zrobiono w tym obszarze. Znacznie rozbudowano sieci wodociągowe, kanalizacyjne i deszczowe, ale także gazowe i elektryczne. Na terenie placu składowego na kontenery rozbudowano też miejsce przeznaczone na niebezpieczne materiały, obecnie jego wielkości wynosi blisko tysiąc dwieście metrów kwadratowych.

Podwyżka cen frachtu powyżej 1000 dolarów za TEU

Podwyżka cen frachtu powyżej 1000 dolarów za TEU

Podwyżka cen frachtu powyżej 1000 dolarów za TEU
Podwyżka cen frachtu powyżej 1000 dolarów za kontener

Ostatnie miesiące to był naprawdę ciężki czas dla większości armatorów. Stawki transportowe zaczęły bwiem osiągać naprawdę niskie poziomy, które były powodem wielu zmartwień wszystkich przewoźników. Oczywiście z takiego stanu rzeczy cieszyli się z kolei klienci, dla jakich niskie stawki frachtu oznaczały z kolei znacznie mniejsze koszty zakupów. Takie niskie ceny wzięły się z kilku rzeczy, które nałożyły się nieszczęśliwie. Przede wszystkim znacznie się powiększyła liczba zwodowanych kontenerowców , co przyczyniło się do dużej nadpodaży miejsca na pokładach i w ładowniach. Dodatkowo od pewnego czasu w Chinach występuje kryzys, to bardzo odbija się na całym międzynarodowym handlu, w tym przewozach kontenerowych. Obie te rzeczy sprawiły, że opłaty za przewóz kontenera spadły do wartości poniżej pięciuset dolarów, co stawiało pod znakiem zapytania rentowność morskich transportów. Specjaliści od jakiegoś czasu twierdzą, że w końcu sytuacja ulegnie poprawie i stawki pójdą do góry, dla armatorów idealna byłaby suma powyżej 1000 dolarów za przewóz kontenera. I faktycznie sytuacja taka miała miejsce, bo w tym tygodniu na szlaku z Azji do Europy Północnej koszt przewozu kontenera wynosił 1232 dolary. W porównaniu z końcem ubiegłego roku oznaczało to wzrost o ponad 100 procent, bo zaledwie tydzień wcześniej cena wynosiła niewiele ponad pięćset dolarów. Tak samo wysokie wzrosty pojawiły się na wielu innych trasach, dla przykładu pomiędzy Morzem Śródziemnym a Azją było to blisko 150 procent. Oczywiście te zmiany wpłynęły w dużym stopniu na podstawowe wskaźniki oraz indeksy, dla przykładu jeden z ważniejszych z nich czyli SCFI osiągnął wartość 836,96 dolarów za TEU. Tak dobre rezultaty to przede wszystkim duże ożywienie w Chinach, gdzie nadchodzący księżycowy rok przyczynił się do napędzania zakupów. Poza tym armatorzy postanowili odrobić trochę strat z poprzedniego roku i podnieśli dość mocno ceny przy umowach krótkoterminowych. Lecz w dalszej perspektywie czasu może być trudno utrzymać ceny na tak wysokim pułapie. Wielu specjalistów twierdzi, że po obecnym dynamicznym wzroście nadchodzące tygodnie przyniosą jednak sporą korektę.

Kupno suwnic nabrzeżowych przez GCT Gdynia

Kupno suwnic nabrzeżowych przez GCT Gdynia

Kupno suwnic nabrzeżowych przez GCT Gdynia
Zakup suwnic przez port w Gdyni

 

W ostatnim czasie gdyński port dokonał ciekawej transakcji. Mianowicie w końcówce września z Amsterdamu wyruszył zestaw holowniczy wiozący dwie suwnice, które docelowo miałyby być montowane przy terminalu kontenerowym. Urządzenia wyprodukowano początkowo dla holenderskiego portu, zwanego również jako Ceres Paragon. Ale port ten zamknięto kilka lat temu, i od tego czasu nie był prawie wcale wykorzystywany. Dlatego też właściciele portu zdecydowali się sprzedać niektórych jego urządzeń tam, gdzie zostanie z nich zrobiony jakiś użytek. Jak się okazało, z tamtejszej propozycji postanowiła skorzystać nie tylko sama Gdynia, lecz oprócz niej inne porty, niektóre elementy wyposażenia popłynęły bowiem do Hiszpanii Północnej i na Kanary. A kupione suwnice to urządzenia nabrzeżowe klasy „super-post-panamax”, obsługują one statki które mają do 22 rzędów kontenerów na w ładowniach, czyli akurat takie, jakie obsługiwane są przez port w Gdyni. W ostatnich dniach września zakupione suwnice dotarły bez problemów do miejsca docelowego i aktualnie odbywa się ich montaż.

 

Transakcji tego typu nie ma zbyt dużo, gdyż rzadko porty są przeznaczone do zamknięcia. Lecz jeśli chodzi o Amsterdam taka sytuacja miała miejsce, wyraźnie sceptyczne głosy pojawiały się już przecież na etapie planowania inwestycji. Sam port został bardzo ciekawie i nowatorsko zrealizowany, gdyż suwnice obsługiwały pokład statków z każdej strony dając tym samym stosunkowo dużą szybkość wyładunku. Ale okazało się, że w Amsterdamie zapotrzebowanie na obsługę dużych kontenerowców jest za małe. W dużym stopniu wynikało to z tego, że całkiem niedaleko jest położony jeden z większych portów w tej części Europy, czyli Rotterdam. Dużym ograniczeniem też była głębokość kanału, którym wpływają statki, ze względu na przebiegającą pod spodem trasę kolejową nie było możliwości jego pogłębienia. Wszystkie te czynniki przyczyniły się do tego, że, że terminal nie osiągnął nigdy szczytu swoich możliwości przeładunkowych. W ciągu ostatnich lat funkcjonowania wykorzystywano go do obsługiwania barek, a po ostatecznym zamknięciu jako postojowe nabrzeże.

 

Handel zagraniczny morzem

Handel zagraniczny morzem

Nasze polskie porty od długiego czasu pełnią ogromnie istotne zadanie w handlu międzynarodowym, a ostatnio ich znaczenie cały czas się zwiększa. Lecz bez odpowiedniego zainwestowania w odpowiednią infrastrukturę, w tym w połączenia drogowe i kolejowe połączeni nie będzie możliwości na to, aby mogły się rozwinąć w taki sposób jak wymaga tego rynek.

Handel zagraniczny morzem
Wzrost znaczenia portów morskich w międzynarodowym handlu

A rynek zaczął aktualnie iść w kierunku przewozów o charakterze intermodalnym, które polegają na tym, że dowóz towarów do miejsca docelowego realizowane jest paroma odmianami transportu, czyli przeważnie morskiego i kolejowego albo drogowego. Dla samych klientów będzie to świetne rozwiązanie, bo dostają towary prosto tam gdzie chcą, jednak jeśli chodzi o logistykę jest to spore wyzwanie. Po przypłynięciu statku na miejsce docelowe kontenery są od razu przeładowywane na składy kolejowe lub pociągi, później trasa ich przebiega do któregoś terminala, aby na koniec znaleźć się na samochodzie jadącym do końcowego klienta. Aktualnie w Polsce działa kilka terminali, w południowym i środkowym rejonie, i są one świetnie skomunikowane z portami nad morzem.

 

Specjaliści są zdania że rola portów w naszym kraju cały czas będzie wzrastać, pod warunkiem jednak, że zostaną zrealizowane dalsze inwestycje, wymagane go tego, aby nie zostać w tyle za szybko się zmieniającym rynkiem. Dość dużo zrobiono do tej pory, ale jeszcze bardzo dużo jest niezbędne, ponieważ sieć połączeń nie jest nadal pełna. Bardzo potrzebne są całkiem nowe linie kolei, modernizacja już działających, a także poprawienie całościowej infrastruktury przy samych portach. Tego typu inwestycje w sporej części można sfinansować z europejskich funduszy, bowiem w najbliższych latach na kolej ma być przeznaczone pięć miliardów, a blisko dziesięć ma być wykorzystane na sieć drogową. Równocześnie podkreśla się, że już obecnie porty w naszym kraju charakteryzują się znacznie wyższą konkurencyjnością niż jeszcze kilka lat temu, przez co mogą one skutecznie rywalizować z portami w innych krajach. Niewątpliwie bardzo duży wpływ miały na to zrealizowane inwestycje, liczne ułatwienia dla nowych inwestorów i co najważniejsze zmiany procedur, pozwalające na dużo bardziej sprawną obsługę statków.